Oryginalny tytuł:Smaragdgrun. Liebe heht durch alle Zeiten.
Autor: Kerstin Gier
Tłumaczenie: Agata Janiszewska
Cykl: Trylogia czasu
Wydawca Egmont Polska
Liczba stron: 360
Rok wydania: 2012
"Właściwie to dziwne, że złamane serce w ogóle jeszcze może bić"
Zieleń szmaragdu to trzecia, ostatnia część trylogii czasu
opowiadająca o podróżnikach w czasie Gwendolyn i Gideona. Po raz trzeci
dałam się uwieść i wciągnąć w świat podróżników w czasie. Zawsze marzyłam o
podróżach w czasie i chyba, dlatego tak urzekła i pochłonęła mnie ta
historia. Nie chce zdradzać, o czym jest ta część, powiem jedynie, że
"Zieleń szmaragdu" jest kontynuacją poprzednich części i wyjaśnia
tajemnice oraz dziwne zdarzenia z poprzednich części.
Pożegnałam się z tą trylogią z mieszanymi uczuciami. Z jednej
strony opowieść bardzo mi się podobała, byłam ciekawa, co dalej, nie mogłam się
doczekać kolejnych tomów, a z drugiej po przeczytaniu czegoś mi brakowało. To
są 3 grube książki, a ja mogę je skrócić w paru zdania. Jeśli ktoś by
mnie zapytał, o czym jest ta trylogia. Powiedziałabym: Jest o dziewczynie,
która dowiaduję się, że jest obdarzona genem podróży w czasie. Genem, którego
ona nie miała mieć. Miała go mieć jej kuzynka Charlotta, a jednak to Gwen
został on pisany. Teraz Gwen musi stawić czoło podróżą w czasie oraz misją, do
których nie została przygotowana, a do tego chłopak, z którym musi podróżować
jest aroganckim, niemiłym gnojkiem, ale zarazem bardzo przystojnym i urokliwy.
Gwen przeczuwa, że coś w organizacji strzegącej podróżników w czasie jest nie
tak i próbuję dowiedzieć się czy jej przeczucia są prawdziwe. To powoduję, że
Gwendolym ma dużo ciekawych oraz niebezpiecznych przygód. Jakich? Sami
przeczytajcie....
Zastanawiałam się, komu polecić ta serie. Po przemyśleniu ta
trylogia na pewno spodoba się nastolatkom oraz osobom nielubiącym czytać. Jest
lekka, przyjemna, z poczuciem humoru, a do tego szybko się ją czyta. Oczywiście
ja nie należę do żadnej z tych dwóch grup, a jednak ją przeczytałam i mi się
spodobała. Dlatego zachęcam każdego, kto ma ochotę do zapoznania się z serią
Trylogii czasu oraz z innymi książkami Kerstin Gier.
"Na zawsze składa się z wielu 'teraz'"
7+/10
51.
Jasne, kasuj komentarz, żeby nikt nie zauważył twoich błędów. Czasem warto się do nich przyznać, wiesz? Mam tylko nadzieję, że się czegoś nauczyłaś, bo naprawdę nie wiem na jakim poziomie jest twoja wiedza z języka polskiego, żeby tak pisać. I to, o ironio, na blogu o książkach.
OdpowiedzUsuńKażdy może popełnić błąd. Na pewno nie jeden Tobie się zdarzył. Komentarz skasowałam, bo nie podobało mi się jak został napisany. Można komuś ładnie zwrócić uwagę a nie w taki sposób jak to Ty zrobiłeś/aś.
UsuńNie bardzo rozumiem, co ci się w nim nie podobało, skoro napisałam jedynie poprawioną wersję zdania, które sama napisałaś z błędem. Od siebie nie dodałam nic.
OdpowiedzUsuńCiekawa recenzja :-). Zachęciłas mnie :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :-)
P.S. bardzo u Ciebie kolorowo xD
To jes bardzo fajne, aczkolwiek powiem, że nie ułatwia to czytanie bloga :-)
postaram się coś z tym zrobić. Dzięki za informację:)
UsuńBardzo ciekawe ------> http://opowiadaniamojegoautorstwa.blog.pl/
OdpowiedzUsuń