poniedziałek, 10 listopada 2014

Igrzyska Śmierci

Tytuł: Igrzyska Śmierci
Oryginalny tytuł: The Hunger Games
Autor: Suzanne Collins
Tłumaczenie: Małgorzata Hesko-Kołodzińska
Cykl: Głodowe Igrzyska
Wydawnictwo: Media Rodzina
Liczba stron: 352
Rok wydania: 2009


"I niech los zawsze wam sprzyja."


"Igrzyska śmierci" Suzanne Collins to książka, w której pokładałam duże nadzieję. Po przeczytaniu opisu na okładce stwierdziłam, że książka nie może być nudna. Fajny pomysł, okładka też niczego sobie. Potem dowiedziałam się, że na podstawie Igrzysk będzie kręcony film. Moja pierwsza myśl:, „Jeżeli kręcą film to książka musi być na pewno super". Na film nie poszłam do kina, uznałam, że najpierw książka, potem film.
Skusiłam się, wypożyczyłam "Igrzyska śmierci" i zagłębiłam się w niej. Po przeczytaniu kilkudziesięciu stron uznałam, że książka jest fajna, ale niepowalająca.


"Igrzyska śmierci" Suzanne Collins jest trylogią. Składa się z: Igrzysk Śmierci, W pierścieniu ognia oraz Kosogłos. Pierwsza część opowiada o państwie Panem składający się z Kapitolu i dwunastu dystryktów.
Co roku Panem obchodzi święto dożynek, w tym czasie z każdego dystryktu wybierana jest dwójka uczestników do osiemnastego roku życia. Wybrana dziewczynka i chłopiec wezmą udział Głodowych Igrzyskach. Jest to turniej na śmierć lub życie emitowany przez telewizję dla uciechy widzów.
W tym roku w igrzyskach wezmą udział Ketniss oraz Peeta, początkowo niechętni sobie, zaczynają się zaprzyjaźniać. Niestety zwycięzca Głodowych Igrzysk może być tylko jeden.


Czy w tym okrutnym świecie znajdzie się miejsce na przyjaźń, współczucie i przeciwstawienie się tyranii? Jak poradzi sobie Ketniss i Peta, gdy staną na przeciwko siebie na arenie? Kto wygra 24 Głodowe Igrzyska?
Na te pytania dostaniecie odpowiedz w "Igrzyskach Śmierci" Suzanne Collins.
Książkę mogę z czystym sumieniem polecić, spodobał mi się świat Panem. Okrutny, niesprawiedliwy, ale za razem jest w nim iska dobra. Ale czy ta iskra wystarczy by rozgrzać serca innych ludzi?



polecam,



8/10

sobota, 1 listopada 2014

Jan Polkowski Laureatem Nagrody IDENTITAS

Z radością informujemy, że laureatem pierwszej edycji Nagrody Identitas został Jan Polkowski, autor ŚLADÓW KRWI próbę stworzenia wielkiej panoramy skomplikowanych polskich losów, pytanie o nasze splątane korzenie, a przy tym pokaz maestrii w operowaniu językiem polskim.







Przewodniczący Jury Nagrody części literackiej – Paweł Lisicki tak uzasadnił ten wybór:


,,Kapituła nagrody Identitas zdecydowała się nagrodzić książkę "Ślady krwi" Jana Polkowskiego. To dzieło wybitne, w oryginalny i głęboki zarazem sposób pokazujące losy całego pokolenia Polaków. Jednocześnie jest to piękna przypowieść o poszukiwaniu tożsamości przez jednego człowieka, głównego bohatera książki, który pragnąc odnaleźć siebie i zrozumieć kim jest musi zmierzyć się z przeszłością swoją, swojej rodziny, swego narodu.
Książkę Polkowskiego wyróżnia też niezwykły język, czysty, nasycony metaforami, mocny, prawdziwie poetycki. To proza najwyższych lotów.




Więcej informacji o książce:


środa, 29 października 2014

Po drugiej stronie

Tytuł: Po drugiej stronie
Oryginalny tytuł: The Other Side
Autor: Michael H. Brown
Tłumaczenie: Mariusz Szerocki
Wydawnictwo: Wydawnictwo M
Liczba stron: 253
rok wydania: 2013







Nie raz zastanawiałam się, co będzie ze mną po śmierci. Jako chrześcijanka wierze w życie pozagrobowe, ale jak to wygląda, co zobaczę, jak będę się czuła, tego nie wiem. Chyba nikt z nas nie zna tego odczucia chyba, że osoby, które przeżyły śmierć kliniczną.

 "Po drugiej stronie" Michaela H. Browna opisuję relację osób, które przeżyły właśnie taką śmierć. "Dotknęła ich ręka śmierci, Boga”, ale wrócili do ziemskiego życia i opowiadają o tym, co czuli i zobaczyli po tym jak ich serce przestało bić. Wiele osób relacjonuję, że widziało tunel na końcu, którego była świetlista postać, niektórzy zaś widzieli sceny z własnego życia. Sceny szczęścia, ale tez bólu i smutku, niektórym było łatwo je oglądać, niektórzy przeżywali to ze smutkiem i bólem, przekierowując ich na innych tok myślenia, by mogli poprawić swoje życie.


Brown w swojej książce ukazuję śmierć z pozytywnej strony, przedstawia nam, że po śmierci czeka na nas coś więcej niż tylko pustka. Relację dużej ilości osób, które przeżyły śmierć kliniczną i chwilowo przeszły na drugą stronę jest ogromnym plusem tej książki, ale wspomnienia ludzi nie koniecznie muszą być argumentem dla osób niewierzących, sceptyków, którzy chcą suchych faktów. Niestety ich jest mało, ale jak można argumentować coś, co większość ludzi przeżyję dopiero po swojej śmierci i nie wróci by to opowiedzieć?


Czytając "Po drugiej stronie" M.H.Browna zaczęłam się zastanawiać nad swoim życiem. Czy jestem dobrym człowiekiem, jakie by były moje obrazy z życia, radosne czy bolesne? Czy zobaczę tunel i świetlistą postać na jego końcu, a może zobaczę swoich bliski? Na te pytania dostanę odpowiedź dopiero po śmierci. 



Ogólnie książkę M.H. Browna uważam za godną polecenia, choć porusza trudny temat śmierci. Polecam ją nie tylko ludziom wierzącym, że coś po śmierci jest, ale także sceptykom, bo przecież warto rozszerzać nasze życiowe horyzonty.  






 za książkę dziękuję:


8/10

czwartek, 23 października 2014

Stan podgorączkowy

Tytuł: Stan podgorączkowy
Autor: Grażyna Bąkiewicz
Wydawca: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 328
Rok wydania: 2003
Seria: Owocowa



"Nie patrzyłam na ludzi, bo bałam się,że ktoś wyczyta w moich oczach,że coś ze mną jest nie tak."



Grażyna Bąkiewicz - Laureatka I nagrody IBBY. Jej powieść dla młodzieży O, melba! uznana została Książką Roku 2002. W 2003 r. O, melba! znalazła się w katalogu Instytutu Adama Mickiewicza „Nowe książki z Polski” przygotowanym na targi książki w Bolonii. Jej Stan podgoraczkowy i Będę u Klary były nominowane do nagrody IBBY. Korniszonek, powieść dla dzieci, otrzymała honorowe wyróżnienie Poznańskiego Przeglądu Nowości Wydawniczych 2004 przyznawanego przez Bibliotekę Raczyńskich, a książka Muchy w butelcenominowana była w 2009 roku do nagrody Srebrnego Kałamarza, przyznawanej przez Fundację Zielona Gęś. (http://www.wyd-literatura.com.pl/autor/grazyna-bakiewicz.html)


Rzadko czytam polskie książki, sama nie wiem, dlaczego, może, dlatego że do mnie nie przemawiają, może, dlatego, że są mało reklamowane, kto tam wie. Miałam okazję przeczytać parę książek polskich autorów tj: Petek, Terakowska, nie mogę nic im ująć, ale jakoś ciężko mi się je czyta. 

"Stan podgorączkowy" Grażyny Bąkiewicz jest 2 tomem cyklu Trylogia pieniawska. Nie czytałam pierwszego tomu, ale wydaje mi się, że można je czytać osobno, ponieważ każdy z tomów ma innych bohaterów i opowiada o czymś innym.  


A o czym jest "Stan podgorączkowy"?

Czytając książkę wkraczamy w świat Zojki, zwykłej dziewczyny, która ma drobne kłopoty w szkole i nie potrafi się dogadać z mamą i bratem Filipem, który jest zamieszany w dziwne interesy. Sytuacja pogarsza się, gdy brat Zojki ginie, a w ich domu pojawia się tajemnicza narzeczona Filipa. 


Sama nie wiem, co o niej napisać. Co chyba świadczy o moich odczuciach do tej pozycji. 
Książka nie należy do łatwych w czytaniu. Akcja zmienia się od nudnej i monotonnej do szybkiej. 

Pomysł na książkę ciekawy i na pewno wiele osób zainteresuję, ale dla mnie średnia. Nie wiem czy sięgnę po pozostałe części. Na razie nic na to nie wskazuję, ale kto wie.  


"Czasami wydaje się, że czyjeś kłopoty są jak woda ciurkająca z niedokręconego kranu. A okazuje się, że tymi kroplami zdążył się napełnić ocean."



6/10


piątek, 17 października 2014

Królowa Śniegu

Tytuł: Królowa śniegu
Autor: Hans Christian Andersen
Wydawnictwo: Wydawnictwo M
Liczba stron: 32
Rok wydania: 2012





Kto z nas nie zna pięknej historii o Gerdzie i Kayu? Kto z nas nie zna choć paru baśni Andersena? Chyba nie wielu podniesie rękę  i powie: "Ja nie znam". W dzieciństwie bardzo lubiłam baśnie Andersena. Królowa Śniegu to jedna z tych baśni, którą wspominam bardzo dobrze.




Królowa Śniegu to baśń, której głównymi bohaterami są Gerda i Kay. Spędzają oni ze sobą mnóstwo czasu, aż do czasu, gdy do oka chłopca wpada mały odłamek szkła. Jego zachowanie zmienia się, a on sam zaczyna widzieć wszystko w ciemnych barwach. Pewnego dnia Kay zauważa białe sanie, bez zastanowienia dopina swoje sanki do nich i odjeżdża z nieznajomą piękną kobietą. Gerda widząc, co się stało z jej przyjacielem postanawia wyruszyć w podróż by odnaleźć i sprowadzić z powrotem Kaya do domu.


















Gdy zobaczyłam piękną okładkę "Królowej Śniegu" na stronie Wydawnictwa M. stwierdziłam, że muszę ją mieć. Wzrok "Królowej Śniegu" na okładce przyciąga uwagę i nie można "oderwać od niej oczu".
Gdy dostałam ją w swoje ręce nie zawiodłam się, a wręcz dalej byłam oszołomiona pięknymi ilustracjami.
















Dla mnie ważna jest treść książki, a nie jej wygląd, ale ilustrację Yerki są po prostu fantastyczne. Dopełniają one treść, a maluszków przenoszą w inny świat. Pokazałam tę książkę dwulatkowi, gdy ją zobaczył otwarły mu się szeroko oczy i patrzył na ilustrację długi czas, ciągle na coś wskazując paluszkiem.







Gorąco polecam to wydanie Królowej Śniegu. Małym i dużym, dziewczynkom i chłopcom. Myślę, że każdemu spodobają się piękne ilustrację przenoszące w świat Królowej Śniegu. 













Za książkę dziękuję:



10/10

niedziela, 31 sierpnia 2014

Worn

Tytuł: Worn
Autor: Piotr Molenda
Wydawnictwo: Piotr Molenda
Liczba stron: 681
Rok wydania: 2013





"- Najwyższy czas sprawdzić, jak poradziłem sobie w roli nauczyciela fechtunku. Zobaczymy, czy zdołałem wpoić ci dość wiedzy, byś mógł bez obaw stanąć w szranki z najlepszymi. Chcę się przekonać, ile potrafisz, poznać całą twoją siłę. Oczekuję prawdziwej walki, nie próbuj mnie oszczędzać. Wiesz, że to zauważę."






               Rzadko czytam książki polskich autorów, sama nie wiem, dlaczego. Próbuje to zmienić, ale z marnym skutkiem. Dlatego gdy dostałam możliwość przeczytania książki napisanej przez mojego rodaka nie wahałam się. Niestety książkę dostałam w wersji elektronicznej, co spowodowało mozolne jej czytanie, ale gdy zmieniłam telefon i ściągnęłam ją sobie na komórkę moje czytanie przyśpieszyło, a prawie 700 stronicową książkę "połknęłam" w mgnieniu oka.

"Worn" to debiutancka książka Piotra Molendy, Wrocławianina, absolwenta Politechniki Wrocławskiej. Powieść została wydana w wersji elektronicznej za własne pieniądze.



Worn mieszkaniec Dlichsplat zostaję porwany przez gnomy i przyprowadzano do tajemniczej osoby, który nazywa siebie władcą czasu.  Queryde - władca czasu składu mu propozycję. Przez 13 lat będzie go szkolił na niezwyciężonego wojownika, a w zamian Worn ma wyświadczyć mu drobną przysługę - odnaleźć magiczny artefakt i mu go dostarczyć. Worn zgadza się i po 13 latach wyrusza w niesamowitą podróż po drkaka. W czasie swojej podróży napotyka się na ciekawe stwory i postacie, które nie zawsze są przychylnie wysłańcowi władcy czasu. Worn spotyka także młodą czarownicę, z którą poznaję uroki miłości.


Główny bohater jest dość skomplikowaną postacią. Przez wiele lat był nazywany przybłędą i źle traktowany przez ludzi obdarza niechęcią każdego napotkanego człowiek. Jest bardzo nieufny, małomówny, woli przebywać sam niż w towarzystwie ludzi. Jeżeli musi potrafi wymordować całe wioski nie okazując litości kobietą i dzieciom. Uważa, że dzieci wyrosną na takich samych niegodziwców jak ich rodzice. Z drugiej strony Worn jest bardzo troskliwy w stosunku do zwierząt. Potrafi zaryzykować własnym życiem w obronie zwierzaka.



Książka jest bardzo fajna i wciągająca. Myślę, że Piotr Molenda chciał zawrzeć w niej wiele wartości do otaczającego nasz świata. Niestety książka ma tez minusy, największym jest to, że wydanie jest tylko w wersji elektronicznej. Dla mnie był to duży problem, bo nie zawsze mam możliwość, żeby przez długi czas siedzieć przed komputerem. Drugim minusem, który mnie irytował były długie opisy miejsc, przyrody, urządzeń, wynalazków itp... Mój mózg czasem już nie ogarniał, co tam było napisane.
Omijając te dwa szczegóły książka bardzo mi się podobała. Z każdą kolejną stroną książka coraz bardziej mnie wciągała i byłam zaciekawiona, na co znów napatoczy się główny bohater. Czy dotrze do "latających wysp" i uda mu się odnaleźć drkaka? Jakie przeszkody staną na drodze Worna?

Uważam, że książka była warta mojego czasu i dziękuję za możliwość przeczytania tej pozycji. Nie był to stracony czas.



"- Co będzie, jeśli cię dosięgnę? – wolał na wszelki wypadek zapytać.
- Twój świat nie przetrwa dość długo, abyś ćwicząc do końca
jego istnienia, osiągnął umiejętności, pozwalające mnie pokonać.
- Tym bardziej spróbuję."


Polecam

Za możliwość przeczytania książki dziękuje autorowi.


7+/10


wtorek, 8 lipca 2014

Za, a nawet przeciw - Zagadka Lecha Wałęsy

 Tytuł: Za, a nawet przeciw. Zagadka Lecha Wałęsy 

Autor: Piotr Semka
Wydawnictwo: Wydawnictwo M
Liczba stron: 348 
Rok wydania: 2013








Ze strony wydawnictwa M:

Książka ZA, A NAWET PRZECIW napisana przez Piotra Semkę jest biografią obejmującą okres od sierpnia 1980 r.
aż do czasu politycznej emerytury byłego Prezydenta RP.
Przedstawiony życiorys Wałęsy nie stanowi syntezy historycznej  lat 1980-2013, choć  siłą rzeczy, ukazuje ważny rozdział historii Polski. Tekst jest próbą odtworzenia politycznych wyborów lidera Solidarności. Ukazuje szanse i polityczne perspektywy ówczesnej Polski, więcej mówi o błędach i zaniechaniach niż dotychczasowe monografie dziejów III RP.



Lech Wałęsa to postać znana, prawie wszyscy nasi rodacy Go znają, a na pewno też wielu ludzi za granicy. A kim dla mnie jest Lech Wałęsa?  Sama nie wiem. Jestem już pokoleniem, które wychowało się w wolnej Polsce. O Lechu Wałęsie słyszę głównie z telewizji.

Lech Wałęsa to jedna z wielu osób, która "obaliła" komunizm w Polsce. Udało mu się "wybić" w czasie strajków, potem został Prezydentem i wpłynął w dużym stopniu na losy naszego kraju.
Bardzo żałuję, że historia uczona w szkole rzadko dochodzi do czasów współczesnych, pamiętam, że kiedyś w gimnazjum udało nam się "liznąć" trochę czasów współczesnych. Szkoda, że w szkole średniej tego nie uświadczyłam, gdyż wtedy bardziej interesowałam się polityką.  Dlatego chętnie sięgnęłam po książkę "Za, a nawet przeciw. Zagadka Lecha Wałęsy" napisaną przez Piotra Semke. 


Książka "Za, a nawet przeciw..." Piotra Semki obejmuję działalność polityczną Lecha Wałęsy od strajków w Stoczni Gdańskiej w 1980 roku, aż do dni dzisiejszych, czyli emerytury byłego Prezydenta RP. Wraz z autorem śledzimy poczynania i wydarzenia tamtych dni i je analizujemy. Zaczynamy od sierpnia 1980 roku, poprzez działalność Lecha Wałęsy w "Solidarności", Jego przesłuchiwanie w czasie stanu wojennego i Obrady Okrągłego Stołu. Te wszystkie wydarzenia zapoczątkowały Jego karierę polityczną, która opisywana jest w dalszej części książki. Piotr Semka opisuję kampanie wyborczą na urząd Prezydencki w 1990 roku, kończącą się wyborem Lecha Wałęsy oraz Jego 5 letnią Prezydenturę, kończącą się w 1995 roku. Ostatnie rozdziały dotyczą działalności Lecha Wałęsy po zakończonej prezydenturze. 


W książce znajdują się także rozmowy z osobami związanymi z polityką, które wypowiadają się o postaci Lecha Wałęsy. Jest to ciekawe, bo wprowadza do pozycji także inne opinie, więc zapobiega to całkowitej stronniczości w książce. 




Piotr Semka uczestnik tamtych zdarzeń opisuję te wszystkie lata krytycznym okiem, ale nie brak w nim także pochwał w stosunku do niektórych wydarzeń. Czasem można odczuć jakby ta książka była rozliczeniem Lecha Wałęsy za Jego decyzję i tego, czego nie zrobił, a mógł (podobno). Sama nie wiem czy jest to opinia sprawiedliwa. Lech Wałęsa może znał się w minimalnym stopniu na polityce, ale czy na rządzeniu krajem? Robił to, co uważał za słuszne, może to, co było mu rękę, kto to wie, na pewno nie ja. Choć zrobił wiele dla naszego kraju to moim zdaniem, ( za który zapewne mi się dostanie) jest to "przypadkowy" świadek wydarzeń, który potrafił się wybić i któremu się udało "porwać" tłum strajkujących osób. Ale nie będę oceniać tamtych wydarzeń i podjętych przez ludzi decyzji, kto wie gdyby nie tamte wydarzenia, w jakim kraju byśmy teraz żyli. 





Gdy sięgnęłam po tą książkę zastanawiałam się czy jest ona obiektywnie napisana. Czy dziś w czasach, tak niedalekich wydarzeniom opisanych w książce, a właściwie sięgającym do dni dzisiejszych można napisać obiektywną biografię człowieka, którego się znało? Czy można opisać obiektywnie wydarzenia, w których po części brało się udział? Nie wiem. Moim zdaniem nie. Gdyż każdy ma inny punkt widzenia. Każdy widzi daną sytuację inaczej. Po przeczytaniu książki i własnych obserwacji, (choć może mylnych, bo media kreują wszystko jak chcą) uważam, że Lecha Wałęsę można kochać lub nienawidzić. 
Nie ważne, jakie poglądy mamy, wiem, że powinniśmy go szanować, jako człowieka, który obalił komunizm tak samo jak innych, dzięki którym się to udało, a którzy są mniej znani. 




Dziękuje za możliwość przeczytania: