wtorek, 18 listopada 2014

Dom nad jeziorem smutku

Tytuł: Dom nad jeziorem smutku
Oryginalny tytuł:
Autor: Marilynne Robinson
Tłumaczenie: Wojciech Fladziński
Wydawnictwo: Wydawnictwo M
Liczba stron: 212
Rok wydania: 2014





"Uświadomienie sobie własnej samotności jest epokowym odkryciem."



"Dom nad jeziorem smutku" to piękna i dramatyczna powieść napisana przez Marilynne Robinson, nagrodzona przez Fundację Hemingwaya. 
Czytając książkę wchodzimy w świta Ruth i jej młodszej siostry Lucille. Dziewczynki nie mają łatwego życia, porzucone przez matkę trafiają do babci, następnie do dwóch dziwnych ciotek, a na końcu do ciotki Sylvie, która nie lubi przebywać wśród ludzi.
Ruth i Lucille wraz z ciotką mieszkają w rodzinnym domu w Fingerbone. Miasteczko znajduję się nad jeziorem, w którym wiele lat temu w wypadku zginął ich dziadek, a teraz najprawdopodobniej jezioro pochłonęło też ich matkę. 
Historia Sylvie i dziewczynek opowiadana jest z punktu widzenia Ruth. Każda z bohaterek szuka swojego miejsca i próbuję odnaleźć się w nowej sytuacji, jaki dał jej los. Bohaterki walczą z poczuciem smutku, próbują poradzić sobie z utratą bliskich osób, z wyobcowaniem oraz z trudami dorastania. 

Powieść Robinson "Dom nad jeziorem smutku" nie jest książką trzymającą w napięciu, oraz pełną zwrotów akcji. Jest to książka, która sprawia, że zaczynamy zastanawiać się nad własnym życiem i jego ulotnością. Wprowadza nas w świat tajemnicy, refleksji i zadumy. W książce są piękne opisy krajobrazu, co pozwala czytelnikowi wyobrazić sobie miasteczko Fingerbone. 
Moim zdaniem "Dom nad jeziorem" jest piękną, refleksyjną oraz pełną klimatu powieścią, którą warto przeczytać. 












Dziękuje za możliwość przeczytania:

8+/10

poniedziałek, 10 listopada 2014

Igrzyska Śmierci

Tytuł: Igrzyska Śmierci
Oryginalny tytuł: The Hunger Games
Autor: Suzanne Collins
Tłumaczenie: Małgorzata Hesko-Kołodzińska
Cykl: Głodowe Igrzyska
Wydawnictwo: Media Rodzina
Liczba stron: 352
Rok wydania: 2009


"I niech los zawsze wam sprzyja."


"Igrzyska śmierci" Suzanne Collins to książka, w której pokładałam duże nadzieję. Po przeczytaniu opisu na okładce stwierdziłam, że książka nie może być nudna. Fajny pomysł, okładka też niczego sobie. Potem dowiedziałam się, że na podstawie Igrzysk będzie kręcony film. Moja pierwsza myśl:, „Jeżeli kręcą film to książka musi być na pewno super". Na film nie poszłam do kina, uznałam, że najpierw książka, potem film.
Skusiłam się, wypożyczyłam "Igrzyska śmierci" i zagłębiłam się w niej. Po przeczytaniu kilkudziesięciu stron uznałam, że książka jest fajna, ale niepowalająca.


"Igrzyska śmierci" Suzanne Collins jest trylogią. Składa się z: Igrzysk Śmierci, W pierścieniu ognia oraz Kosogłos. Pierwsza część opowiada o państwie Panem składający się z Kapitolu i dwunastu dystryktów.
Co roku Panem obchodzi święto dożynek, w tym czasie z każdego dystryktu wybierana jest dwójka uczestników do osiemnastego roku życia. Wybrana dziewczynka i chłopiec wezmą udział Głodowych Igrzyskach. Jest to turniej na śmierć lub życie emitowany przez telewizję dla uciechy widzów.
W tym roku w igrzyskach wezmą udział Ketniss oraz Peeta, początkowo niechętni sobie, zaczynają się zaprzyjaźniać. Niestety zwycięzca Głodowych Igrzysk może być tylko jeden.


Czy w tym okrutnym świecie znajdzie się miejsce na przyjaźń, współczucie i przeciwstawienie się tyranii? Jak poradzi sobie Ketniss i Peta, gdy staną na przeciwko siebie na arenie? Kto wygra 24 Głodowe Igrzyska?
Na te pytania dostaniecie odpowiedz w "Igrzyskach Śmierci" Suzanne Collins.
Książkę mogę z czystym sumieniem polecić, spodobał mi się świat Panem. Okrutny, niesprawiedliwy, ale za razem jest w nim iska dobra. Ale czy ta iskra wystarczy by rozgrzać serca innych ludzi?



polecam,



8/10

sobota, 1 listopada 2014

Jan Polkowski Laureatem Nagrody IDENTITAS

Z radością informujemy, że laureatem pierwszej edycji Nagrody Identitas został Jan Polkowski, autor ŚLADÓW KRWI próbę stworzenia wielkiej panoramy skomplikowanych polskich losów, pytanie o nasze splątane korzenie, a przy tym pokaz maestrii w operowaniu językiem polskim.







Przewodniczący Jury Nagrody części literackiej – Paweł Lisicki tak uzasadnił ten wybór:


,,Kapituła nagrody Identitas zdecydowała się nagrodzić książkę "Ślady krwi" Jana Polkowskiego. To dzieło wybitne, w oryginalny i głęboki zarazem sposób pokazujące losy całego pokolenia Polaków. Jednocześnie jest to piękna przypowieść o poszukiwaniu tożsamości przez jednego człowieka, głównego bohatera książki, który pragnąc odnaleźć siebie i zrozumieć kim jest musi zmierzyć się z przeszłością swoją, swojej rodziny, swego narodu.
Książkę Polkowskiego wyróżnia też niezwykły język, czysty, nasycony metaforami, mocny, prawdziwie poetycki. To proza najwyższych lotów.




Więcej informacji o książce:


środa, 29 października 2014

Po drugiej stronie

Tytuł: Po drugiej stronie
Oryginalny tytuł: The Other Side
Autor: Michael H. Brown
Tłumaczenie: Mariusz Szerocki
Wydawnictwo: Wydawnictwo M
Liczba stron: 253
rok wydania: 2013







Nie raz zastanawiałam się, co będzie ze mną po śmierci. Jako chrześcijanka wierze w życie pozagrobowe, ale jak to wygląda, co zobaczę, jak będę się czuła, tego nie wiem. Chyba nikt z nas nie zna tego odczucia chyba, że osoby, które przeżyły śmierć kliniczną.

 "Po drugiej stronie" Michaela H. Browna opisuję relację osób, które przeżyły właśnie taką śmierć. "Dotknęła ich ręka śmierci, Boga”, ale wrócili do ziemskiego życia i opowiadają o tym, co czuli i zobaczyli po tym jak ich serce przestało bić. Wiele osób relacjonuję, że widziało tunel na końcu, którego była świetlista postać, niektórzy zaś widzieli sceny z własnego życia. Sceny szczęścia, ale tez bólu i smutku, niektórym było łatwo je oglądać, niektórzy przeżywali to ze smutkiem i bólem, przekierowując ich na innych tok myślenia, by mogli poprawić swoje życie.


Brown w swojej książce ukazuję śmierć z pozytywnej strony, przedstawia nam, że po śmierci czeka na nas coś więcej niż tylko pustka. Relację dużej ilości osób, które przeżyły śmierć kliniczną i chwilowo przeszły na drugą stronę jest ogromnym plusem tej książki, ale wspomnienia ludzi nie koniecznie muszą być argumentem dla osób niewierzących, sceptyków, którzy chcą suchych faktów. Niestety ich jest mało, ale jak można argumentować coś, co większość ludzi przeżyję dopiero po swojej śmierci i nie wróci by to opowiedzieć?


Czytając "Po drugiej stronie" M.H.Browna zaczęłam się zastanawiać nad swoim życiem. Czy jestem dobrym człowiekiem, jakie by były moje obrazy z życia, radosne czy bolesne? Czy zobaczę tunel i świetlistą postać na jego końcu, a może zobaczę swoich bliski? Na te pytania dostanę odpowiedź dopiero po śmierci. 



Ogólnie książkę M.H. Browna uważam za godną polecenia, choć porusza trudny temat śmierci. Polecam ją nie tylko ludziom wierzącym, że coś po śmierci jest, ale także sceptykom, bo przecież warto rozszerzać nasze życiowe horyzonty.  






 za książkę dziękuję:


8/10

czwartek, 23 października 2014

Stan podgorączkowy

Tytuł: Stan podgorączkowy
Autor: Grażyna Bąkiewicz
Wydawca: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 328
Rok wydania: 2003
Seria: Owocowa



"Nie patrzyłam na ludzi, bo bałam się,że ktoś wyczyta w moich oczach,że coś ze mną jest nie tak."



Grażyna Bąkiewicz - Laureatka I nagrody IBBY. Jej powieść dla młodzieży O, melba! uznana została Książką Roku 2002. W 2003 r. O, melba! znalazła się w katalogu Instytutu Adama Mickiewicza „Nowe książki z Polski” przygotowanym na targi książki w Bolonii. Jej Stan podgoraczkowy i Będę u Klary były nominowane do nagrody IBBY. Korniszonek, powieść dla dzieci, otrzymała honorowe wyróżnienie Poznańskiego Przeglądu Nowości Wydawniczych 2004 przyznawanego przez Bibliotekę Raczyńskich, a książka Muchy w butelcenominowana była w 2009 roku do nagrody Srebrnego Kałamarza, przyznawanej przez Fundację Zielona Gęś. (http://www.wyd-literatura.com.pl/autor/grazyna-bakiewicz.html)


Rzadko czytam polskie książki, sama nie wiem, dlaczego, może, dlatego że do mnie nie przemawiają, może, dlatego, że są mało reklamowane, kto tam wie. Miałam okazję przeczytać parę książek polskich autorów tj: Petek, Terakowska, nie mogę nic im ująć, ale jakoś ciężko mi się je czyta. 

"Stan podgorączkowy" Grażyny Bąkiewicz jest 2 tomem cyklu Trylogia pieniawska. Nie czytałam pierwszego tomu, ale wydaje mi się, że można je czytać osobno, ponieważ każdy z tomów ma innych bohaterów i opowiada o czymś innym.  


A o czym jest "Stan podgorączkowy"?

Czytając książkę wkraczamy w świat Zojki, zwykłej dziewczyny, która ma drobne kłopoty w szkole i nie potrafi się dogadać z mamą i bratem Filipem, który jest zamieszany w dziwne interesy. Sytuacja pogarsza się, gdy brat Zojki ginie, a w ich domu pojawia się tajemnicza narzeczona Filipa. 


Sama nie wiem, co o niej napisać. Co chyba świadczy o moich odczuciach do tej pozycji. 
Książka nie należy do łatwych w czytaniu. Akcja zmienia się od nudnej i monotonnej do szybkiej. 

Pomysł na książkę ciekawy i na pewno wiele osób zainteresuję, ale dla mnie średnia. Nie wiem czy sięgnę po pozostałe części. Na razie nic na to nie wskazuję, ale kto wie.  


"Czasami wydaje się, że czyjeś kłopoty są jak woda ciurkająca z niedokręconego kranu. A okazuje się, że tymi kroplami zdążył się napełnić ocean."



6/10


piątek, 17 października 2014

Królowa Śniegu

Tytuł: Królowa śniegu
Autor: Hans Christian Andersen
Wydawnictwo: Wydawnictwo M
Liczba stron: 32
Rok wydania: 2012





Kto z nas nie zna pięknej historii o Gerdzie i Kayu? Kto z nas nie zna choć paru baśni Andersena? Chyba nie wielu podniesie rękę  i powie: "Ja nie znam". W dzieciństwie bardzo lubiłam baśnie Andersena. Królowa Śniegu to jedna z tych baśni, którą wspominam bardzo dobrze.




Królowa Śniegu to baśń, której głównymi bohaterami są Gerda i Kay. Spędzają oni ze sobą mnóstwo czasu, aż do czasu, gdy do oka chłopca wpada mały odłamek szkła. Jego zachowanie zmienia się, a on sam zaczyna widzieć wszystko w ciemnych barwach. Pewnego dnia Kay zauważa białe sanie, bez zastanowienia dopina swoje sanki do nich i odjeżdża z nieznajomą piękną kobietą. Gerda widząc, co się stało z jej przyjacielem postanawia wyruszyć w podróż by odnaleźć i sprowadzić z powrotem Kaya do domu.


















Gdy zobaczyłam piękną okładkę "Królowej Śniegu" na stronie Wydawnictwa M. stwierdziłam, że muszę ją mieć. Wzrok "Królowej Śniegu" na okładce przyciąga uwagę i nie można "oderwać od niej oczu".
Gdy dostałam ją w swoje ręce nie zawiodłam się, a wręcz dalej byłam oszołomiona pięknymi ilustracjami.
















Dla mnie ważna jest treść książki, a nie jej wygląd, ale ilustrację Yerki są po prostu fantastyczne. Dopełniają one treść, a maluszków przenoszą w inny świat. Pokazałam tę książkę dwulatkowi, gdy ją zobaczył otwarły mu się szeroko oczy i patrzył na ilustrację długi czas, ciągle na coś wskazując paluszkiem.







Gorąco polecam to wydanie Królowej Śniegu. Małym i dużym, dziewczynkom i chłopcom. Myślę, że każdemu spodobają się piękne ilustrację przenoszące w świat Królowej Śniegu. 













Za książkę dziękuję:



10/10

niedziela, 31 sierpnia 2014

Worn

Tytuł: Worn
Autor: Piotr Molenda
Wydawnictwo: Piotr Molenda
Liczba stron: 681
Rok wydania: 2013





"- Najwyższy czas sprawdzić, jak poradziłem sobie w roli nauczyciela fechtunku. Zobaczymy, czy zdołałem wpoić ci dość wiedzy, byś mógł bez obaw stanąć w szranki z najlepszymi. Chcę się przekonać, ile potrafisz, poznać całą twoją siłę. Oczekuję prawdziwej walki, nie próbuj mnie oszczędzać. Wiesz, że to zauważę."






               Rzadko czytam książki polskich autorów, sama nie wiem, dlaczego. Próbuje to zmienić, ale z marnym skutkiem. Dlatego gdy dostałam możliwość przeczytania książki napisanej przez mojego rodaka nie wahałam się. Niestety książkę dostałam w wersji elektronicznej, co spowodowało mozolne jej czytanie, ale gdy zmieniłam telefon i ściągnęłam ją sobie na komórkę moje czytanie przyśpieszyło, a prawie 700 stronicową książkę "połknęłam" w mgnieniu oka.

"Worn" to debiutancka książka Piotra Molendy, Wrocławianina, absolwenta Politechniki Wrocławskiej. Powieść została wydana w wersji elektronicznej za własne pieniądze.



Worn mieszkaniec Dlichsplat zostaję porwany przez gnomy i przyprowadzano do tajemniczej osoby, który nazywa siebie władcą czasu.  Queryde - władca czasu składu mu propozycję. Przez 13 lat będzie go szkolił na niezwyciężonego wojownika, a w zamian Worn ma wyświadczyć mu drobną przysługę - odnaleźć magiczny artefakt i mu go dostarczyć. Worn zgadza się i po 13 latach wyrusza w niesamowitą podróż po drkaka. W czasie swojej podróży napotyka się na ciekawe stwory i postacie, które nie zawsze są przychylnie wysłańcowi władcy czasu. Worn spotyka także młodą czarownicę, z którą poznaję uroki miłości.


Główny bohater jest dość skomplikowaną postacią. Przez wiele lat był nazywany przybłędą i źle traktowany przez ludzi obdarza niechęcią każdego napotkanego człowiek. Jest bardzo nieufny, małomówny, woli przebywać sam niż w towarzystwie ludzi. Jeżeli musi potrafi wymordować całe wioski nie okazując litości kobietą i dzieciom. Uważa, że dzieci wyrosną na takich samych niegodziwców jak ich rodzice. Z drugiej strony Worn jest bardzo troskliwy w stosunku do zwierząt. Potrafi zaryzykować własnym życiem w obronie zwierzaka.



Książka jest bardzo fajna i wciągająca. Myślę, że Piotr Molenda chciał zawrzeć w niej wiele wartości do otaczającego nasz świata. Niestety książka ma tez minusy, największym jest to, że wydanie jest tylko w wersji elektronicznej. Dla mnie był to duży problem, bo nie zawsze mam możliwość, żeby przez długi czas siedzieć przed komputerem. Drugim minusem, który mnie irytował były długie opisy miejsc, przyrody, urządzeń, wynalazków itp... Mój mózg czasem już nie ogarniał, co tam było napisane.
Omijając te dwa szczegóły książka bardzo mi się podobała. Z każdą kolejną stroną książka coraz bardziej mnie wciągała i byłam zaciekawiona, na co znów napatoczy się główny bohater. Czy dotrze do "latających wysp" i uda mu się odnaleźć drkaka? Jakie przeszkody staną na drodze Worna?

Uważam, że książka była warta mojego czasu i dziękuję za możliwość przeczytania tej pozycji. Nie był to stracony czas.



"- Co będzie, jeśli cię dosięgnę? – wolał na wszelki wypadek zapytać.
- Twój świat nie przetrwa dość długo, abyś ćwicząc do końca
jego istnienia, osiągnął umiejętności, pozwalające mnie pokonać.
- Tym bardziej spróbuję."


Polecam

Za możliwość przeczytania książki dziękuje autorowi.


7+/10


wtorek, 8 lipca 2014

Za, a nawet przeciw - Zagadka Lecha Wałęsy

 Tytuł: Za, a nawet przeciw. Zagadka Lecha Wałęsy 

Autor: Piotr Semka
Wydawnictwo: Wydawnictwo M
Liczba stron: 348 
Rok wydania: 2013








Ze strony wydawnictwa M:

Książka ZA, A NAWET PRZECIW napisana przez Piotra Semkę jest biografią obejmującą okres od sierpnia 1980 r.
aż do czasu politycznej emerytury byłego Prezydenta RP.
Przedstawiony życiorys Wałęsy nie stanowi syntezy historycznej  lat 1980-2013, choć  siłą rzeczy, ukazuje ważny rozdział historii Polski. Tekst jest próbą odtworzenia politycznych wyborów lidera Solidarności. Ukazuje szanse i polityczne perspektywy ówczesnej Polski, więcej mówi o błędach i zaniechaniach niż dotychczasowe monografie dziejów III RP.



Lech Wałęsa to postać znana, prawie wszyscy nasi rodacy Go znają, a na pewno też wielu ludzi za granicy. A kim dla mnie jest Lech Wałęsa?  Sama nie wiem. Jestem już pokoleniem, które wychowało się w wolnej Polsce. O Lechu Wałęsie słyszę głównie z telewizji.

Lech Wałęsa to jedna z wielu osób, która "obaliła" komunizm w Polsce. Udało mu się "wybić" w czasie strajków, potem został Prezydentem i wpłynął w dużym stopniu na losy naszego kraju.
Bardzo żałuję, że historia uczona w szkole rzadko dochodzi do czasów współczesnych, pamiętam, że kiedyś w gimnazjum udało nam się "liznąć" trochę czasów współczesnych. Szkoda, że w szkole średniej tego nie uświadczyłam, gdyż wtedy bardziej interesowałam się polityką.  Dlatego chętnie sięgnęłam po książkę "Za, a nawet przeciw. Zagadka Lecha Wałęsy" napisaną przez Piotra Semke. 


Książka "Za, a nawet przeciw..." Piotra Semki obejmuję działalność polityczną Lecha Wałęsy od strajków w Stoczni Gdańskiej w 1980 roku, aż do dni dzisiejszych, czyli emerytury byłego Prezydenta RP. Wraz z autorem śledzimy poczynania i wydarzenia tamtych dni i je analizujemy. Zaczynamy od sierpnia 1980 roku, poprzez działalność Lecha Wałęsy w "Solidarności", Jego przesłuchiwanie w czasie stanu wojennego i Obrady Okrągłego Stołu. Te wszystkie wydarzenia zapoczątkowały Jego karierę polityczną, która opisywana jest w dalszej części książki. Piotr Semka opisuję kampanie wyborczą na urząd Prezydencki w 1990 roku, kończącą się wyborem Lecha Wałęsy oraz Jego 5 letnią Prezydenturę, kończącą się w 1995 roku. Ostatnie rozdziały dotyczą działalności Lecha Wałęsy po zakończonej prezydenturze. 


W książce znajdują się także rozmowy z osobami związanymi z polityką, które wypowiadają się o postaci Lecha Wałęsy. Jest to ciekawe, bo wprowadza do pozycji także inne opinie, więc zapobiega to całkowitej stronniczości w książce. 




Piotr Semka uczestnik tamtych zdarzeń opisuję te wszystkie lata krytycznym okiem, ale nie brak w nim także pochwał w stosunku do niektórych wydarzeń. Czasem można odczuć jakby ta książka była rozliczeniem Lecha Wałęsy za Jego decyzję i tego, czego nie zrobił, a mógł (podobno). Sama nie wiem czy jest to opinia sprawiedliwa. Lech Wałęsa może znał się w minimalnym stopniu na polityce, ale czy na rządzeniu krajem? Robił to, co uważał za słuszne, może to, co było mu rękę, kto to wie, na pewno nie ja. Choć zrobił wiele dla naszego kraju to moim zdaniem, ( za który zapewne mi się dostanie) jest to "przypadkowy" świadek wydarzeń, który potrafił się wybić i któremu się udało "porwać" tłum strajkujących osób. Ale nie będę oceniać tamtych wydarzeń i podjętych przez ludzi decyzji, kto wie gdyby nie tamte wydarzenia, w jakim kraju byśmy teraz żyli. 





Gdy sięgnęłam po tą książkę zastanawiałam się czy jest ona obiektywnie napisana. Czy dziś w czasach, tak niedalekich wydarzeniom opisanych w książce, a właściwie sięgającym do dni dzisiejszych można napisać obiektywną biografię człowieka, którego się znało? Czy można opisać obiektywnie wydarzenia, w których po części brało się udział? Nie wiem. Moim zdaniem nie. Gdyż każdy ma inny punkt widzenia. Każdy widzi daną sytuację inaczej. Po przeczytaniu książki i własnych obserwacji, (choć może mylnych, bo media kreują wszystko jak chcą) uważam, że Lecha Wałęsę można kochać lub nienawidzić. 
Nie ważne, jakie poglądy mamy, wiem, że powinniśmy go szanować, jako człowieka, który obalił komunizm tak samo jak innych, dzięki którym się to udało, a którzy są mniej znani. 




Dziękuje za możliwość przeczytania:



czwartek, 15 maja 2014

Bajki dla Marysi i Alicji

Tytuł: Bajki dla Marysi i Alicji
Autor: Tomasz Sakiewicz
Wydawca: Wydawnictwo M
Liczba stron:212

Rok wydania: 2013







o Autorze:

Tomasz Sakiewicz- dziennikarz, współtwórca i redaktor naczelny „Gazety Polskiej”, a od 2011 roku także „Gazety Polskiej Codziennie”. Jest pomysłodawcą grupy medialnej Strefa Wolnego Słowa, a także współtwórcą Telewizji Republika. Na studiach zajmował się psychologią kliniczną dziecka. „Bajki dla Marysi i Alicji” to krótkie opowiadania, które pisał dla swoich kilkuletnich córek. Po pewnym czasie uzbierały się z tego kolejne tomiki.




Rzadko czytam bajki dla dzieci, kiedyś je uwielbiałam, wypożyczałam i "pożerałam" by móc przeczytać następne, teraz moja przygoda z bajkami przejawia się poprzez czytanie dla kuzynek. Mam nadzieję, że niedługo będę mogła je czytać swoim dzieciom. 








Bajki dla Marysi i Alicji kuszą wyglądem, dlatego gdy miałam okazję ją zdobyć nie zawahałam się i poprosiłam o tę pozycję. 
Gdy tylko ją otwarłam książka przeniosła mnie w inny świat. Samo wizualne wrażenie jest bardzo pozytywne, duża czcionka, ogrom pięknych obrazków. Miałam okazję pokazać tę książkę mojej kuzynce    i była bardzo zachwycona. Sama nie wiedziała, jaką bajkę przeczytać, bo wszystkie kusiły ładnymi obrazkami. Uznałyśmy, że zaczniemy od początku i tak weszłyśmy w świat bajek dla Marysi i Alicji. 


Książka składa się z 22 bajek. 




Mi najbardziej spodobała się opowieść o przygodach Almara. Jest to bajka składająca się jakby z 7 krótkich rozdziałów, dlatego można je przeczytać dziecku nie martwiąc się, że zapomni na następny dzień, co było wcześniej, gdybyśmy nie dokończyli bajki jednego dnia. 

 













Bajki dla Marysi i Alicji zostały napisane przez autora dla jego córek. Bajki są bardzo uniwersalne i spodobają się zarówno chłopcom jak i dziewczynką. Dobrze napisana bajka potrafi nie tylko zainteresować, zabawić, ale także dużo nauczyć. Myślę, że ta pozycja jest warta, by poświęcić na nią czas - Naszych dzieci jak i nasz. 

























Za niedługo jest dzień dziecka więc warto pomyśleć nad zakupem tej książki. Umili 
ona wiele dni Wam i waszym pociechą.









POLECAM.










Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu M




10/10

piątek, 2 maja 2014

Papież Franciszek - rozmowy z niewierzącym

Tytuł: Papież Franciszek - rozmowy z niewierzącym
Autor: Eugenio Scalfari
Wydawnictwo: Wydawnictwo M
Liczba stron: 136
Rok Wydania: 2013






Eugenio Scalfari "Papież Franciszek - rozmowy z niewierzącym" to fragment rozmowy Papieża Franciszka z dziennikarzem Eugenio Scalfari, Włochem, ateistą, założycielem dziennika "La Repubblica".
Książka jest podzielona na 3 części. Początek to list Eugenio Scalfari do Papieża Franciszka oraz odpowiedź Papieża na ten list. Druga część książki to rozmowa Ojca Świętego z dziennikarzem. Trzecia, najbardziej obszerna część to tekst pierwszej encykliki Franciszka, stworzona wraz z udziałem byłego Papieża Benedykta XVI.



Książka dosyć mnie zaskoczyła, bo myślałam, że dialog będzie dłuższy niż te parę stron, do tego gdzieś przeczytałam, że dziennikarz manipulował przy rozmowie, co mnie nie dziwi i wydaję mi się częste we współczesnych mediach. Szkoda, bo teraz zastanawiam się, co było prawdą, a co tylko manipulacją. 
Co do encykliki pierwszy raz miałam okazję ją przeczytać. Jest tam dużo duchownych i filozoficznych przekazów, co dla "laika" jest ciężkie do przeczytania i zrozumienia. Myślę, że jakbym się wgłębiła i bardziej rozmyślała to zrozumiałabym przekazać. 



Książkę jednak polecam wszystkim nie tylko tym, którzy chcieliby wgłębić się bardziej w wiarę katolicką. Myślę, że osoby szukające odpowiedzi na nurtujące ich życiowe pytania odnośnie duchowieństwa oraz podstawowych postępowań życiowych odnajdują w tej pozycji nie tylko fajną lekturę, ale także coś więcej, co pozwoli im szerzej spojrzeć na Świat. 


książkę dałam dalej w obieg, by mogły ją przeczytać inne osoby. Uważam, że takie książki nie powinny leżeć na półce i się kurzyć. 


Polecam. 



A co piszę na stronię wydawnictwa:


Papież Franciszek rozmawia z niewierzącymi!
ROZMOWY Z NIEWIERZĄCYM to niezwykła książka! Zawiera korespondencję między Eugenio Scalfarim a papieżem Franciszkiem. Jest także zapisem  wywiadu, jakiego Ojciec Święty udzielił założycielowi „La Repubblica”.
Pretekstem do powstania publikacji był list otwarty Scalfariego opublikowany wcześniej w tymże dzienniku. Niewierzący dziennikarz postawił wówczas papieżowi pytania dotyczące wiary, nawiązując do treści pierwszej encykliki Franciszka poświęconej temu zagadnieniu.
Zanim jednak doszło do spotkania i rozmowy, Ojciec święty wysłał do redakcji „La Repubblica” list, w którym odniósł się do refleksji dziennikarza dotyczących encykliki.
Papież, dostrzegając problemy współczesnego świata, podejmując dialog z każdym człowiekiem, na nowo odkrywa i ukazuje wartość  i piękno religii.
Powoduje, że wiele osób na nowo wsłuchuje się w słowa Kościoła, jakie kieruje do wszystkich papież Franciszek.
Ojciec święty chce Kościoła, posiadającego  przymioty Boga Miłosiernego, który nie sądzi, lecz wybacza i poszukuje zagubionego grzesznika, przyjmuje syna marnotrawnego. Tak jak jego wielki poprzednik Jan Paweł II jest papieżem dialogu i porozumienia.
Dodatkiem, a zarazem dopełnieniem książki jest encyklika Lumen fidei, która stała się bezpośrednim pretekstem do ożywionej korespondencji, spotkania i wywiadu dziennikarza z papieżem.

Ta niezwykła książka jest świadectwem wielkiego otwarcia Ojca Świętego na współczesny świat, na jego bogactwo i różnorodność, świadectwem postawy pokory, potrzeby dialogu i zrozumienia. Zawiera niezwykłą korespondencję między papieżem Franciszkiem a Eugenio Scalfarim, lewicowym dziennikarzem, pisarzem i politykiem, założycielem dziennika „La Repubblica”, oraz zaskakujący wywiad, jakiego Ojciec Święty udzielił Scalfariemu 1 października 2013 roku.
Dodatkiem i uzupełnieniem książki jest encyklika Lumen fidei, która stała się pretekstem do wymiany myśli, ożywionej korespondencji i w końcu osobistego spotkania papieża z ateistą.




Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu M


wtorek, 18 marca 2014

Zieleń szmaragdu

Tytuł : Zieleń szmaragdu
Oryginalny tytuł:Smaragdgrun. Liebe heht durch alle Zeiten.
Autor: Kerstin Gier
Tłumaczenie: Agata Janiszewska
Cykl: Trylogia czasu
Wydawca Egmont Polska
Liczba stron: 360
Rok wydania: 2012



"Właściwie to dziwne, że złamane serce w ogóle jeszcze może bić"






Zieleń szmaragdu to trzecia, ostatnia część trylogii czasu opowiadająca o podróżnikach w czasie Gwendolyn i Gideona.  Po raz trzeci dałam się uwieść i wciągnąć w świat podróżników w czasie. Zawsze marzyłam o podróżach w czasie i chyba, dlatego tak urzekła i pochłonęła mnie ta historia.  Nie chce zdradzać, o czym jest ta część, powiem jedynie, że "Zieleń szmaragdu" jest kontynuacją poprzednich części i wyjaśnia tajemnice oraz dziwne zdarzenia z poprzednich części.






Pożegnałam się z tą trylogią z mieszanymi uczuciami. Z jednej strony opowieść bardzo mi się podobała, byłam ciekawa, co dalej, nie mogłam się doczekać kolejnych tomów, a z drugiej po przeczytaniu czegoś mi brakowało. To są 3 grube książki, a ja mogę je skrócić w paru zdania.  Jeśli ktoś by mnie zapytał, o czym jest ta trylogia. Powiedziałabym: Jest o dziewczynie, która dowiaduję się, że jest obdarzona genem podróży w czasie. Genem, którego ona nie miała mieć. Miała go mieć jej kuzynka Charlotta, a jednak to Gwen został on pisany. Teraz Gwen musi stawić czoło podróżą w czasie oraz misją, do których nie została przygotowana, a do tego chłopak, z którym musi podróżować jest aroganckim, niemiłym gnojkiem, ale zarazem bardzo przystojnym i urokliwy. Gwen przeczuwa, że coś w organizacji strzegącej podróżników w czasie jest nie tak i próbuję dowiedzieć się czy jej przeczucia są prawdziwe. To powoduję, że Gwendolym ma dużo ciekawych oraz niebezpiecznych przygód. Jakich? Sami przeczytajcie....






Zastanawiałam się, komu polecić ta serie. Po przemyśleniu ta trylogia na pewno spodoba się nastolatkom oraz osobom nielubiącym czytać. Jest lekka, przyjemna, z poczuciem humoru, a do tego szybko się ją czyta. Oczywiście ja nie należę do żadnej z tych dwóch grup, a jednak ją przeczytałam i mi się spodobała. Dlatego zachęcam każdego, kto ma ochotę do zapoznania się z serią Trylogii czasu oraz z innymi książkami Kerstin Gier.












"Na zawsze składa się z wielu 'teraz'"


7+/10


51.

piątek, 7 marca 2014

Nowe nabytki


Oto moje nowe nabytki. Jestem z nich bardzo zadowolona, bo są to bardzo ładne książki

informacje od wydawnictwa
od lewej:

Królowa Śniegu

Zimowa opowieść rozgrzewa serca milionów dzieci i dorosłych na całym świecie już od 1845 roku.
Królowa śniegu została napisana przez genialnego duńskiego bajkopisarza
Hansa Christiana Andersena (1805 -1875). Fabuła opowieści jest tak dobrze
znana, że zamiast krótkiego streszczenia najlepiej oddać głos samemu
autorowi, którego słowa tak pięknie zilustrował na okładce Yerko:
Królowa śniegu była piękna i zgrabna, ale cała z lodu, z olśniewającego,
błyszczącego lodu; a jednak żyła: oczy patrzały jak dwie jasne gwiazdy, lecz
nie było w nich spokoju ani wytchnienia. Skłoniła się do okna i skinęła
ręką.


Vladyslav Yerko urodził się w 1962 r. w Kijowie, gdzie studiował na Ukraińskiej Akademii Poligraficznej. Pierwsze siedem lat życia spędził z babcią w pięknej wiosce Pirniv, co odcisnęło niezatarte piętno na wrażliwości artysty.
Zdobywca wielu nagród na prestiżowych targach sztuki i książki, między innymi Grand Prize Ukraińskiej Książki Roku 2000 za ilustracje do Królowej Śniegu. W 2002 roku otrzymał tytuł najlepszego artysty przyznany przez Moscow Review of Books. Laureat amerykańskej nagrody Anderson House Foundation z 2006 roku.
Ilustrował między innymi Podróże Guliwera, Alicję w krainie czarów, a także
Harry'ego Pottera i książki Paulo Coelho.
'To prawdopodobnie najbardziej niezwykła książka dla dzieci, jaką
widziałem'.
Paulo Coelho

Bajki dla Marysi i Alicji

Czy to możliwe, aby Tomasz Sakiewicz – dziennikarz i redaktor naczelny GAZETY POLSKIEJ – wieczorami do poduszki wprowadzał dzieci swoimi bajkami w świat tego co niewidzialne dla oczu i poszerzał horyzonty ich wyobraźni? Niemożliwe? A jednak tak!

Krasnoludek Urwipał , Osiołek szczęścia, Paryżanka z Chin, O puszku, co gonił balonik, Cztery misie i jeden słonik czy Misio z Marszałkowskiej – to tylko niektóre z proponowanych bajek do wspólnego z dziećmi czytania.
A skoro ich lektura została ,,sprawdzona” przez Autora na swoich dzieciach, to tym bardziej zachęcamy do sięgnięcia po nie.


Dom nad jeziorem smutku

Przejmująca, magiczna i niezwykle poruszająca historia pewnej rodziny.
DOM NAD JEZIOREM SMUTKU, najlepszą powieścią 1982 roku! Znakomita książka!
Doskonała lektura! Pełna niesamowitych emocji opowieść! Koniecznie musisz ją przeczytać!  
Marilynne Robinson jest laureatką nagrody Fundacji Hemingwaya za książkę Dom nad jeziorem smutku. Teraz ta, budząca emocje książka, trafia do rąk Czytelników.
Historia Ruth i jej młodszej siostry Lucille stanowi fabułę powieści. Ich wychowanie przebiega w sposób przypadkowy: najpierw trafiają pod opiekę troszczącej się o nie babci, następnie dwóch komicznie nieudolnych sióstr dziadka i wreszcie Sylvie, ekscentrycznej, nieprzystosowanej społecznie ciotki.
Ruth i Lucille mieszkają w domu rodzinnym w Fingerbone, prowincjonalnym mieście leżącym nad jeziorem,
w którym – w wyniku spektakularnej katastrofy kolejowej – zginął dziadek bohaterek. Kolejną ofiarą, którą pochłonęło jezioro jest matka dziewczynek. Zjechawszy samochodem z urwiska, ginie także w otchłani wody.
Miasto, będące tłem akcji jest miejscem zarówno magicznym, jak i typowym: „zna swoje miejsce w szeregu za sprawą dominującego okolicznego krajobrazu, nieprzewidywalnej pogody i świadomości, że cała historia ludzkości rozegrała się gdzie indziej”.
Trudy dorastania sióstr idealnie obrazują cenę straty i przetrwania, a także niebezpieczeństwo samotności.
DOM NAD JEZIOREM SMUTKU to niezwykle poruszająca historia rodziny, którą  mimo przeciwności losu łączy ogromna więź.





więcej jak przeczytam. Już nie mogę się doczekać.

niedziela, 2 marca 2014

Klątwa tygrysa. Wyprawa

Tytuł: Klątwa Tygrysa. Wyprawa
Oryginalny tytuł: Tiger's Voyage
Autor: Colleen Houck
Tłumaczenie: Martyna Tomczak
Wydawca: Otwarte
Liczba stron: 472
Rok wydania: 2012
Seria : Klątwa Tygrysa







"Miłość jak woda dookoła, wszędzie. Lód, rzeka, chmura, deszcz, ocean. Czasem wielka, czasem mała.
Czasem dobra do picia, kiedy indziej słona. Każda potrzebna dla ziemi. Ciągle wkoło, ciągle w ruchu. Potrzebna do życia. Kobieta jak ziemia: potrzebuję wody. Woda rzeźbi ziemię, a ziemia wodę. Rzeka zmienia ziemię, tworzy koryto. Dno jeziora umie trzymać wodę w miejscu. Lodowiec porusza ziemię. Deszcz..."




Uprzejmie donoszę, że 3 tom serii klątwa tygrysa jest równie dobry jak poprzednie, a nawet lepszy. Przynajmniej tak uważam. Książka jest równie gruba jak poprzednie, ale czytało mi się ją bardzo dobrze, a nawet po przeczytaniu stwierdziłam, że szkoda, że taka cienka.


A co się dzieje w trzeciej części Klątwy Tygrysa? Na pewnie nie mało.

Kelsey wraz dwoma książętami dalej próbują zwalczyć pradawną klątwę, która powoduję, że Ron i Kishan muszą na pewien czas w ciągu 24 godzin stawać się tygrysami. Tym razem zawędrują, a raczej dopłyną do świata tajemniczych pięciu smoków, które jak to smoki są chciwe, przebiegłe, leniwe itd.. długo by wymieniać. Nie będzie to łatwa wyprawa, ale wręcz niezwykle niebezpieczna mogąca nawet zakończyć się śmiercią.
Ale to nie jedyne zmartwienie Kelsey, która dodatkowo próbuje odzyskać miłość Rena. Niestety utrata pamięci przez Rena nie ułatwia jej tego zadania, a wręcz utrudnia, a dodatkowo każdy dotyk Kelsey sprawia Renowi ból . Kelsey załamana i sfrustrowana sytuacją zaczyna zbliżać się coraz bardziej do Kishana.

Książka jest bardzo fajna, super się ją czyta, ale ma parę denerwujących wątków. Rozterki Kelsey w stosunku do swoich dwóch ukochanych tygrysów są straszne i frustrujące. Ile można się zastanawiać, którego z chłopaków wybrać. No dobra mniejsza rzecz z tym którego wybrać, ale mówi o wielkiej miłości do Rena, a gdy go nie ma, a potem gdy traci pamięć i ją odrzuca to leci do innego, do tego jego brata.
Wydaję mi się że w tej części rozterki miłosne Kelsey są głównym wątkiem, a reszta tylko dodatkiem. A szkoda.



W każdym razie polecam tę książkę, bo w tej historii jest coś niezwykłego, coś co sprawia, że chcesz wiedzieć co się stanie dalej. Smoki, potwory, legendy i przygody, które są tutaj opisane potrafią wciągnąć czytelnika i sprawić, że ta książka stanie się niezłą rozrywką.



"-Zawsze byłaś taką upartą, ślepą, bezmyślną dziewczyna? -Czyżbyś nazwał mnie głupią? -Owszem, tyle że w nieco bardziej poetycki sposób!"




8,5/10


49.







poniedziałek, 24 lutego 2014

„Mariska z węgierskiej puszty”

Około 20 lutego ukaże się „Mariska z węgierskiej puszty”, najnowsza książka Consilii Marii Lakotty, autorki między innymi „Nocnej rozmowy” i „Córek
Nipponu...”.

Węgry… Wystarczy tylko przymknąć oczy, a z łatwością przywołamy obraz puszty
i nawet poczujemy jej zapach. Oczami wyobraźni pod rozgwieżdżonym niebem
dojrzymy Cyganów i usłyszymy żałosne łkania ich skrzypiec, ponieważ od
wieków „za parę groszy szlochają oni z biedakami i biadają z nieszczęśliwie
zakochanymi”.

Obraz ten towarzyszy także akcji powieści rozgrywającej się w latach
1910–1953. Fabuła oraz imiona bohaterów są fikcją literacką. Autentyczne są
natomiast losy narodu węgierskiego ukazane na tle dziejów małżeństwa Mariski
i Jarosa oraz ich syna Michaela – księdza, któremu przyjdzie zapłacić
najwyższą cenę za niezłomność wpojoną mu przez matkę.

I to właśnie im – matkom kapłanów – Autorka dedykuje tę książkę.

Plastyczne obrazy węgierskiego folkloru i historii poruszą wrażliwość
każdego czytelnika.


Informacja od Wydawnictwa M.



48

piątek, 21 lutego 2014

Kto zabił Jezusa?

Tytuł:  Kto zabił Jezusa?
Autor: Paweł Lisicki
Wydawca: Wydawnictwo M.
Liczba stron: 380
Rok wydania: 2013








Paweł Lisicki - dziennikarz, publicysta, pisarz, redaktor naczelny tygodnika Do rzeczy.


Każdy Chrześcijanin raz w roku w okresie wiosennym przeżywa najważniejsze święta,  Święta Wielkanocne, które upamiętnić mają śmierć i zmartwychwstanie Jezusa. Jest to czas pełen zadumy, ale także szczęśliwy, bo Jezus zmarł, abyśmy my grzesznicy mieli wstęp do nieba.

Kto zabił Jezusa? Chyba każdy zadaje sobie to pytanie i każdy powinien znać odpowiedz - Piłat i Żydzi. Ale czy ta odpowiedz jest dalej aktualna? Czy powinniśmy posądzać o śmierć Jezusa cały Naród Żydowski? A może śmierć Jezusa jest największą zagadką XXI wieku i wcale nie tak łatwo na nią odpowiedzieć?

A więc kto zabił Jezusa? Żydzi, Rzymianie, Piłat, arcykapłanie i Starsi, a może my? Każdy może myśleć co chcę, ale warto czasem przystanąć i się zastanowić.

Na to pytanie choć częściowo próbuję odpowiedzieć Paweł Lisicki. W książce "Kto zabił Jezusa?" autor bazuję głównie na 4 Ewangeliach, ale są również odniesienia do innych mniej znanych pozycji. Ewangeliści nie są bezpośrednimi świadkami Męki Pańskiej więc dlaczego mamy im ufać i bezkrytycznie patrzeć na to co napisali? Lisicki analizuję każdy fakt i zadaję pytania. Pytania na które często nie jest łatwo odpowiedzieć. Dlaczego Jezusa został ukrzyżowany, a nie ukamienowany zgodnie z żydowskim prawem? Czy Piłat gestem obmycia rąk chciał zdjąć z siebie odpowiedzialność za wydany wyrok? Czy tłum krzyczący by zabić Jezusa, a uwolnić Barabasza działał z własnej woli czy może został zmanipulowany? to tylko część pytań na które trzeba znaleźć odpowiedz. A informacje z których trzeba wziąć rozwiązanie nie mogą być poszlakowe, muszą to być twarde dowody. Tak właśnie działał Paweł Lisicki pisząc tę książkę. Oczywiście nie możemy jej traktować jako jedynych trafnych odpowiedzi i ślepo patrzeć na to co jest napisane w tej książce. Autor przedstawia swój punkt widzenia najlepiej jak potrafi z dowodów jakie uzyskał i znalazł, a my jako ludzie inteligentni powinniśmy wykształcić swoje własne zdanie.
A może książka Pawła Lisickiego "Kto zabił Jezusa" "otworzy nam oczy" na pewne sprawy i szerzej spojrzymy na ten temat.


Dla mnie ta książka jest dodatkową lekcją historii i religii. Skłoniła mnie do wielu przemyśleń, refleksji, innego spojrzenia na wiarę. Jest to książka gruba, a dodatkowo jest większym formacie niż przeciętna książka więc wymaga skupienia. Ale uważam, że warto ją przeczytać.


Za parę miesięcy będzie Wielki Tydzień, może warto by było "zatrzymać się na trochę", usiąść na wygodnej kanapie i przeczytać książkę "Kto zabił Jezusa?" Polecam osobom, które są bardziej zainteresowane tematyką religijną i Chrześcijanom którzy chcą dowiedzieć się czegoś więcej i przemyśleć parę spraw. Choć ateiści na pewno znajdą w tej książce także interesującą lekturę.


"O brzasku zatem Piłat usłyszał, że arcykapłani i starsi prowadzą do niego buntownika, któremu zarzuca się dążenie do obalenia władzy rzymskiej. Ile przedtem podobnych rebeliantów musiał przesłuchiwać? Trudno powiedzieć. Wiadomo, że w więzieniu znajdował się zatrzymany za udział w zamieszkach Barabasz..." 


Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu M





Nie chce oceniać tej książki.

47/.

poniedziałek, 17 lutego 2014

Błękit szafiru

Tytuł: Błękit szafiru
Oryginalny tytuł: Saphirblau. Liebe geht durch alle Zeiten
Autor: Kerstin Gier
Tłumaczenie: Agata Janiszewska
Cykl: Trylogia czasu
Wydawca: Egmont Polska
Liczba stron: 364
Rok wydania: 2011



"Kruk na skrzydłach z rubinu niesiony, między światami brzmi umarłych muzyka, siły jeszcze nie poznał i nie zna też ceny, moc głowę podnosi i krąg się zamyka."



Jestem zafascynowana okładkami z "Trylogii czasu" Nasze rodzime okładki tej książki są chyba najładniejszymi, ale niektóre są prawie tak samo fascynujące. Sama okładka zachęciła mnie do przeczytania książki, a do tego to już 2 tom tej trylogii to jak mogłabym jej nie przeczytać.

Błękit szafiru jest kontynuacją Czerwieni rubinu, ale szczerze powiem nie wiem dlaczego zostało to rozbite na 3 części. Możliwe, że książka byłaby za gruba dla przeciętnego nastolatka czytającego książkę ( ja się tutaj już nie zaliczam), albo żeby więcej zarobić. Zostawię tą zagadkę nie rozwiązaną.


Wróćmy do Błękitu szafiru... 2 część zaczyna się dokładnie w momencie gdzie zakończyła się 1 część czyli Czerwień rubinu.

Opowiada ona dalsze przygody Gwendolyn Sepherd oraz Gideona po powrocie do XX wieku. W czasie ucieczki znaleźli spokojne miejsce w konfesjonale, gdzie czekali na powrót do XX wieku. Spotykają Gargulca- byłego demona, który postanawia towarzyszyć Gwen. Po powrocie do domu Gwen i Gideon muszą opowiedzięc co się stało na spotakniu  u Margaret Tilney. Pojawiają sie nowe pytania. Dlaczego byli tam Paul i Lucy? Kto przekazał informację o spotkaniu i czy Gwendolyn ma z ty coś wspólnego? Na te pytanie muszą odpowiedzieć sobie nie tylko Strażnicy z kwatery główne, ale także Gideon.
Gwen po tych wydarzeniach ma coraz większy mętlik w głowie oraz przekonują ją do większej nieufności w stosunku do hrabiego. Jedyne co zostaję nie zmienione to miłość Gwen do Gideona, a wątek romansu jest w książce bardziej rozbudowany niż pierwszej części. W Błękicie szafiru powoli zaczynają się wyjaśniać niektóre sprawy z pierwszej części, ale powstają także nowe, niewyjaśnione wątki.


Książka mnie zafascynowała, ale po przeczytaniu i spokojnym przemyśleniu kilku spraw zastanawiałam się co w tej książce jest takiego wciągającego. Nie wiem, ale coś w niej jest co zachęca do dalszego czytania.



"-Przestań. to nie do zniesienia, jaki jesteś zarozumiały. - Przepraszam. Ale to takie.... oszałamiające uczucie, wiedzieć, że z mojego powodu zapominasz o oddychaniu."






A tu inne okładki? Które Wam się najbardziej podobają?




8,5/10


46

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Nocna Rozmowa

Tytuł: Nocna Rozmowa
Oryginalny tytuł: Nachtgesprach
Autor: Consilla Maria Lakotta
Tłumaczenia: Jacek Jurczyński
Wydawca: Wydawnictwo M
Liczba stron: 218
Rok wydania: 2011






Co byś zrobił gdyby Twój Kraj nagle zapadł w ciemność? Nie było by światła, oprócz delikatnego połysku świec.
W całym kraju zapewne byłby wielki szum. Może terroryści zaatakowali, bo teraz tyle się o tym mówi. Cóż wszystko możliwe. Ja zapewne bym siedziała w domu zastanawiając się co robić. Może czytałabym przy świecy jakąś książkę. Kto wiem.

Taki scenariusz przydarzył się w 1965 roku w USA. Awaria na wodospadzie Niagara spowodowała wielki zamęt w Nowym Jorku. W pewnym barze w tym czasie spotyka się 3 ludzi - kapitan  Gregory Bower, jego dawna znajoma Betsy oraz ksiądz Goldman.
Gregory Bower zaczyna opowiadać o swoim życiu, swojej miłości do Judy i o problemach które ich dosięgły, które spowodowały pustkę w jego życiu.
Judy pochodziła z ortodoksyjnej żydowskiej rodziny, on był chrześcijaninem. Nie przeszkadzało im to, a przynajmniej tak myśleli.
Ich miłość była prawdziwa, szczera  i od pierwszego wejrzenia. Gregory postanawia po ślubie przyjąć prace w wojsku przy rakiecie obronnej. Judy bardzo się to nie podoba i tu zaczynają się problemy w ich związku. Gregory opowiada towarzyszom o swoim życiu po ślubie z Jody. Jak korzenie zazdrości mogą powoli rozrywać miłość dwojga ludzi. Zazdrość nie tylko o innego mężczyznę, ale także o towarzyszącą im na każdym kroku miłość Judy do religii i do odległej ojczyzny.


Nie chce tutaj robić spoilera, bo nie o to chodzi. Chciałabym tylko zachęcić do przeczytania tej książki, bo potrafi "otworzyć oczy" na nie zauważalne problemy. Początki mogą wydawać się nudne, ale akcja wraz z przewracanymi stronami rozwija się i wciąga czytelnika. Niestety nie jest to powieść dla każdego. "Nocna rozmowa" to książka refleksyjna. Dotykane są w niej przeróżne tematy, miłość, cierpienie, zazdrość, religia, miłość do ojczyzny. Wiele ciężkich tematów i często ukrywanych przed światem. Książka uświadomiła, że trzeba rozmawiać, nie wolno zamiatać wszystko pod dywan, bo w końcu tam będzie tyle rzeczy, że się o nie potkniemy i w najlepszym wypadku nabijemy sobie guza.


Polecam.

8/10

Dziękuje za możliwość przeczytania Wydawnictwu M.




46.


piątek, 10 stycznia 2014

Światła września

Tytuł: Światła września
Oryginalny tytuł: Las luces de septiembre 
Autor: Carlos Ruiz Zafón 
Tłumaczenia: Katarzyna Okrasko, Carlos Marrodan Casas 
Wydawca: Muza
Liczba stron: 256
Rok wydania: 2011



"Szkoda czasu na jakiekolwiek próby zmieniania Świata, wystarczy uważać, by świat nie zmienił ciebie"






Światła Września to 3 a zarazem ostatnia książka z cyklu trylogii mgły napisana przez Carlosa Ruiza Zafóna.
Książka jest adresowana do młodzieży, ale myślę, że miłośnikom tego autora spodoba się fabuła książki.  Jak w każdej innej książce Zafóna można tu spotkać klimat grozy, świat sekretów, niezwykłą opowieść, zagadki przeszłości oraz czarny charakter. Szczerze powiem, nie jestem fankom Zafóna, ale trylogia Mgły przypadła mi do gustu.





Akcja książki toczy się w latach 30-stych XX wieku w pięknej Francji. Simone Sauvelle po śmierci męża zostaje sama z dwójką dzieci - córką Irene i synem Dorianem oraz masą długów. Po pewnym czasie Simone otrzymuję ofertę pracy od bogatego fabrykanta zabawek jako ochmistrzyni w jego domu w Normandii. Kobieta wraz z dziećmi udaje się do Domu na Cyplu, gdzie ma się odmienić ich los.
Lazarus nowy pracodawca Simone okazuję się miłym człowiek,a  praca nie jest zbyt wymagająca. Jego rezydencja jest wspaniała, wypełniona mnóstwem mechanicznych zabawek.
Rodzinie żyje się coraz lepiej, aż do momentu kiedy w rezydencji zaczynają się dziać dziwne rzeczy.
Śmierć pewnej młodej kobiety Hannah oraz tajemniczy pamiętnik nie dają spokoju Irene oraz jej nowemu przyjacielowi Ismaelowi. Postanawiają odgadnąć tajemnice jakie skrywa rezydencja Lazarusa i co ma z tym wspólnego pamiętnik Almy, mając nadzieję że odkryją kto stoi za śmiercią ich przyjaciółki. Niestety nie wiedzą, że za piękną posiadłością czai się zło, mrok i tajemnice. Czy uda im się poznać prawdę i pokonać zło?


"Na szczęście nauczyłem się czytać. Ta umiejętność była dla mnie prawdziwym wybawieniem, od tej pory moimi przyjaciółmi stały się książki"



Zachęcam do przeczytania tej cienkiej książki.Jeśli ktoś lubi tajemnicę i zagadki na pewno się nie zawiedzie. Ja tak jak wcześniej już pisałam nie przepadam za książkami Zafóna. Chyba zniechęciła mnie "Gra anioła", ale wszystkie 3 części Trylogii mgły są bardzo fajne i lekkie. Myślę, że gdyby była jakaś 4 część ( choć wiem, że nie ma) pewnie też bym po nią sięgnęła. Chciałabym zaznaczyć, że książki nie są jedną historią. Są to trzy różne opowiadania, które łączy tajemnica.


4/5


45